W PGE wydobywamy węgiel brunatny metodą odkrywkową. To oznacza konieczność zdjęcia wielu milionów ton ziemi i minerałów znad pokładów kopaliny i następnie przeniesienia ich w inne miejsce. Tam, gdzie wydobywany jest węgiel, powstaje wyrobisko, które w przyszłości zalejemy wodą. W ten sposób tam, gdzie teraz są kopalnie odkrywkowe, powstaną atrakcyjne tereny turystyczne i rekreacyjne.  

Nie jesteśmy w stanie zaprzestać wydobywania węgla, tym samym uniknąć powstawania zagłębień w ziemi, ale staramy się ze wszystkich sił zrobić co tylko się da, aby zagospodarować ten teren w taki sposób, żeby natura odzyskała to, co jej wcześniej odebraliśmy. Tak było np. z Górą Kamieńsk, która została utworzona z 1,354 mld m3 nadkładu zebranego z wyrobiska Pola Bełchatów (nadkładem są piaski, żwiry, iły i ich mieszaniny oraz glina pozostałe po odkrywaniu kolejnych pokładów węgla brunatnego).

Tworzyliśmy ją od 1977 roku, a więc prawie od początku eksploatacji węgla pod Bełchatowem. Od początku staraliśmy się kształtować to sztuczne wzniesienie w odpowiedni sposób, połączyliśmy z terenami przyległymi poprzez budowę systemu dróg i pochylni oraz budowę systemu odwodnienia powierzchniowego. Potem nastąpiła faza rekultywacji, która polegała na odtworzeniu gleby oraz wprowadzeniu roślinności zielnej, wprowadzeniu gatunków drzewiastych i pielęgnacji nasadzeń.

Rekultywacja gruntów

Przez blisko 20 lat pracowaliśmy nad tym, aby oddać naturze to, co od niej wzięliśmy. W 1995 roku przekazaliśmy Górę Kamieńsk w ręce leśników i obecnie te tereny tętnią już życiem. Wybudowaliśmy tam farmę wiatrową, która produkuje czystą energię dla około 6 tys. gospodarstw domowych, ale i całoroczny kompleks rekreacyjno-sportowy, będący obecnie jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Zalesiona góra przyciąga nie tylko amatorów letniej rekreacji, ale także entuzjastów sportów zimowych.

Tak samo postępujemy w okolicach innej naszej kopalni i elektrowni, która mieści się w Bogatyni. Na zwałowisku zewnętrznym tamtejszej kopalni wyrósł wielki las, w którym dom znalazły sarny, dziki,  lisy, piżmaki, zające, borsuki, kuny, tchórze zwyczajne, a nawet chronione łasice, łaski i gronostaje. Sprowadziło się tam mnóstwo ptaków, w tym nawet takie jak pustułka czy puszczyk, które są zaliczane obecnie do gatunków coraz rzadziej występujących w Polsce. Zwierzęta, które opuściły swoje dotychczasowe siedliska, znalazły miejsce do życia w lesie stworzonym przy kopalni. Nic dziwnego, ma on powierzchnię ponad 2 175 ha, a więc jest większy np. od Ojcowskiego Parku Narodowego.

Lasy pełne energii

Staramy się działać w taki sposób, aby powrót natury na obszary, z których zaczerpnęliśmy jej bogactw, był jak najszybszy. Dlatego rekultywujemy tereny naszej działalności, na przykład sadząc miliony drzew. Tylko jedna z naszych spółek posadziła ich do tej pory 47 mln. Ale ten licznik ciągle bije, bo uczymy dbać o naturę także innych.

W 2000 roku energetycy wraz z szóstoklasistami ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Hrubieszowie zasadzili wzdłuż jednej z tamtejszych ulic 50 jarzębin. Od tego czasu drzewa urosły do 6 metrów, a zakład z Zamościa, w którym pracowali pomysłodawcy akcji, stał się częścią Grupy PGE. Obecnie, co roku, całymi rodzinami wraz z uczniami i harcerzami sadzimy w Polsce ok. 100 tysięcy drzew.

Chronimy bobry

Tam, gdzie musimy ingerować w naturę, robimy to z szacunkiem. Przykładem mogą być nasze przygody z bobrami. Te sympatyczne zwierzaki upodobały sobie okolice w pobliżu naszych dwóch elektrowni, Pomorzany i Dolna Odra. W rejonie tej pierwszej bobry dostały – można tak powiedzieć – wolną rękę, a właściwie zęby. Mogą korzystać do woli z drzew, jakie tam rosną. W okolicy Dolnej Odry jest nieco inaczej – tam najpiękniejsze drzewa chronimy przy pomocy specjalnych siatek, zaś w miejscach, w których bobry dokonały swojej „wycinki” drzew, sadzimy nowe.

E-faktura i Green Office

Dbamy także o to, aby jak najmniej drzew było wycinanych. Dlatego właśnie oszczędzamy papier. Sposobem na to jest e-faktura, a więc rozwiązanie, które pozwala klientom otrzymywać popularne „rachunki za prąd” mailem w formie elektronicznej, a nie papierowej. Papier oszczędzamy także w naszych biurach. Wiele spółek z grupy PGE ma certyfikat Green Office. Oczywiście, w jego ramach dbamy nie tylko o papier, ale także o inne surowce i staramy się jak najlepiej gospodarować odpadami.

Wykorzystujemy nawet odpady

Tego ostatniego – gospodarki odpadami – uczyliśmy się od dekad, eksploatując zasoby ziemi. Jeśli już musimy coś z niej wziąć, staramy się to wykorzystać do maksimum. Z tego, co zostaje po spalaniu węgla, odzyskujemy gips – i robimy to w ramach procesu, którego celem jest ochrona jakości powietrza, czyli przy odsiarczaniu spalin. Popiół i żużel oddajemy tym, którzy wykorzystują je w produkcji materiałów budowlanych, w robotach ziemnych, do higienizacji osadów ściekowych w oczyszczalniach ścieków oraz do rekultywacji nieczynnych wyrobisk poeksploatacyjnych. A więc to, co ziemi zabraliśmy, ostatecznie zawsze do niej wraca.

 

 

 

Deklaracja Środowiskowa PGE

Deklaracja zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej jest wyrazem naszej troski o środowisko naturalne. Wszyscy pracownicy Grupy PGE są zobowiązani do stosowania tej deklaracji w praktyce.

Dokumenty do pobrania

gkpge_odpowiedzialnybiznes_site