Pierwszego dnia Kongresu szefowie największych spółek energetycznych rozmawiali o zmniejszeniu emisji CO2 oraz poziomu zużycia energii do 2020 roku. W dyskusji głos zabrał m.in. Wojciech Topolnicki wiceprezes PGE Polska Grupa Energetyczna SA, który zaznaczył, że w najbliższych latach firmy coraz bardziej będą musiały liczyć się z opinią odbiorców energii, co z kolei może spowolnić inwestycje w technologie ekologiczne ze względu na ich wysokie koszty.  Te grube miliardy, o których mówiła pani komisarz, dobrze wyglądają na papierze – powiedział Wojciech Topolnicki, wiceprezes PGE, odnosząc się do słów komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard o porównywalnym koszcie zmniejszeniu emisji z 20 do 30 proc. - PGE realizuje w Bełchatowie pilotażowy projekt wychwytywania i zatłaczania CO2 pod ziemią współfinansowany przez UE. Z naszych obliczeń wynika, że koszt tony wychwyconego węgla to 67 euro. Dlatego traktujemy to przedsięwzięcie, jako projekt badawczy, a nie inwestycję przynoszącą zyski – podsumował wiceprezes Topolnicki. Przedstawiciele pozostałych polskich firm energetycznych również wyrazili obawy w związku z nakładanymi przez Brukselę ograniczeniami w emisji dwutlenku węgla. Ich wątpliwości są spowodowane ekonomicznym rachunkiem zysków i strat oraz wygórowanymi normami, które firmy te będą musiały spełnić. Europejski Kongres Gospodarczy to największa konferencja w Europie Środkowej odbywająca się w tym roku pod patronatem Przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso. Zagadnienia tegorocznej edycji EKG koncentrują się na problemach gospodarczych i politycznych, wyzwaniach stojących przed Polską i Europą, priorytetach prezydencji Polski w Unii Europejskiej oraz na pakiecie energetyczno-klimatycznym UE. Więcej informacji o Europejskim Kongresie Gospodarczym 2010 można znaleźć na stronie www.wnp.pl.